Przyznałeś, że w twoje życie w pewnym momencie weszły narkotyki i na trwałe je zmieniły. Jak teraz radzisz sobie z tym bagażem?
Wszystkiego w swoim życiu zacząłem za wcześnie próbować, nim się ogarnąłem i zrozumiałem, że mam poważny problem. Brnąłem głębiej i głębiej, wiele osób postawiło na mnie krzyżyk twierdząc, że jestem skończony i nie podniosę się już. Dzięki muzyce jednak udało mi się odbić od dna i swój upadek zamieniłem na swoją broń. Ten bagaż teraz daje mi siłę i pomysły na nowe, szalone kawałki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz